poeta Mariusz Parlicki

Motywy, toposy, wątki i postacie mitologiczne w mojej twórczości satyrycznej

Cóż to za poeta, który w swoim dorobku literackim nie ma wiersza nawiązującego do mitologii, a zwłaszcza do greckiej mitologii? Nawiązanie takie jest konieczne, bo dowodzi, że mamy do czynienia z człowiekiem wykształconym, obytym z tradycją i kulturą antyczną, prawdziwym Europejczykiem, humanistą, z osobą wychowaną w kręgu oddziaływania cywilizacji śródziemnomorskiej. Co więcej, czym bardziej liczne owe nawiązania, tym poeta jest bardziej europejski i warty tego, by go czytać. Kierowany tymi pobudkami, żądny sławy i podziwu u moich czytelników, sięgnąłem i ja do mitologii i zapełniłem kilkanaście moich wierszy satyrycznych i humorystycznych (satyry, fraszki, epitafia, limeryki, bajki) motywami, toposami, wątkami i postaciami z niej zaczerpniętymi. Poniżej prezentuję wybór tych utworów z nadzieją, że dzięki nim "nie wszystek umrę". :-) 

 

 

Skarga Prometeusza

 

Cierpi stary Prometeusz

i wyrzuca sobie:

— gdybym częściej dawał w palnik,

straciłbym wątrobę,

lecz niestety na alkohol nie miałem pieniędzy.

Sęp mu na to odpowiedział:

— trzeba było sępić.

 

 

Herkules

 

Gdy prac dwanaście skończył

w ogromną popadł dumę:

 

— Ja siłę mam niezwykłą

i wszystko zrobić umiem.

 

i zjawił się Herkules

w kraju nad rzeką Wisłą.

 

Tu siły trzeba wiele,

żeby naprawić wszystko.

 

Jak w stajniach Augiasza,

gnój w dole, smród na górze.

 

— Znam dobrze tę robotę

i chętnie wam usłużę.

 

Lecz biedak wnet spokorniał,

bolesna to nauka…

 

— Niektórych brudów świata

już nie da się wypłukać.

 

 

Syzyf

 

Nie wtaczał głazu,

toczył życie,

a pragnął toczyć

jak najdłużej.

Nie był na górze ani razu

i bał się tego

co na górze.

 

 

Jak się buduje mity

 

Gdy się roztrzaskał biedny Ikar,

Dedal i jego kumpli chmara,

czyli dzierżąca władzę klika

zaczęła tworzyć mit Ikara.

 

Wyspę, na którą spadł Ikarią

nazwano, Ikaryjskim - Morze,

a przeciwników zmian kanalią,

zdradziecką mordą i ciut gorzej.

 

Poeci wzięli się do pióra

i płodzić jęli wzniosłe strofy,

bo czymże przy wdzięczności króla

smak artystycznej katastrofy?

 

Po latach budowania mitu

i licznych zmian, by było lepiej,

mit o Ikarze, nie bez kitu

zmalował nawet Bruegel Pieter.

 

Dziś o Ikarze nikt nie powie,

że chłopak przerost miał ambicji,

a był ofermą, bowiem człowiek

nie chce narazić się policji.

 

 

Mityczna impreza - wiersz z dwoma morałami i pointą

 

Tantal to tatuś chłopca Pelopsa.

 

W formie gulaszu, a może klopsa
przyrządził syna.

 

Wieść poszła w eter.

 

Doszła do wszystkich oprócz Demeter -
całej w żałobie po stracie Kory.
Toteż Pelopsa kawałek spory
zjadła Demeter, a potem spać,
nie mogła przez to ta Kory mać.

 

Morał - niech smutny człowiek uważa,
by nie zjadł syna gospodarza,
i morał drugi - pomyśl, czy zdrowe
jest to mielone i gulaszowe
w knajpie, czy w sklepie...

 

lub nie myśl,
lepiej.

 

 

Skąd się wzięli policjanci

 

Prometeusz tak dla kpiny
chciał człowieka zrobić z gliny
i mu się udała kpina,
no bo z gliny wyszedł glina.

 

 

O Ikarze

Rozbił się Ikar, lecz chodzą słuchy,
Że wcześniej słychać było wybuchy.

 

 

Przeznaczenie

 

Parki przędą życia nici...,
jak przestaną będziesz w rzyci.

 

 

Maraton


Filippides z Maratonu biegł do Aten,
Nie podrzucił go nikt małym fiatem . Za ten
czyn niech w ramach pokuty
w fiatach śpiewają (usta)
Greka Zorbę. Niech już zaczynają zatem.

 

 

Z wojny trojańskiej

 

Agamemnon - wódz mężny spod Troi
memłał sutek Bryzeidy dziewoi,
krzycząc przy tym: - wnet zejdę
przez tę szelmę Bryzeidę.
Jednak memłał, to widać go koi.

 

 

Na Styksie

 

Pewien Charon, co pływał po Styksie,
dał mi napić ze Styksu raz łyk się.
Dobrze, że tylko łyk
bowiem zrobiłbym fik,
a tak... uciec udało na styk się.

 

 

Zeus na Kotelnicy

 

Przybył raz Zeus na Kotelnicę,
Bo chciał piorunem przeszyć dziewicę.
Kiedy ta wieść się rozeszła,
Gromadka gaździn się zeszła
Lecz nie były to dziewice, ale wice.

 

 

Homer w Smyrnie

 

Homer w Smyrnie po brodzie się smyra,
myśląc, że chociaż tyra i tyra,
na nic trudzi się, stara,
w Polsce wolą Hemara,
bo w Iliadzie dość marna satyra.

 

 

Wałach z Las Vegas


Pewien wałach z Las Vegas
Pragnął latać jak pegaz.
Od próbnych lotów
Dostał wymiotów
Lecz nadal zapał nim nie gasł.

 

 

 

Limeryki Seks w pewnym mieście
08 czerwca 2018
poeta i satyryk Mariusz Parlicki

Dziękuję
za odwiedziny

:-)

Mariusz  Parlicki

oficjalna strona poety

Copyright © Mariusz Parlicki 2016 -2018

Designed by Mariusz Parlicki 2016 -2018

www.parlicki.pl