poeta Mariusz Parlicki

Limeryki z Afryki

Balanga nad Ubangi

 

Dostał fangę nad brzegiem Ubangi
narodowiec spod znaku falangi,
bo gang z Bangi podczas balang
nie pozwala nosić falang,
a balanga była w Bangi nad Ubangi.

 

 

Bongo w Kongo

 

Antylopa krętoroga - bongo (Kongo)
baja, paląc w Kongu faję zwaną bongo.
Bongo z Konga tak mają,
że się bongo sztachają,
i bajają, że śpiewają bajo bongo.

 

 

Botswana

 

Szybko jechał Botswańczyk z Botswany,
bo w Botswanie tej mają moc wany.
Z karawanem się zderzył
i już prawie, że nie żył,
ale ożył i uciekł, bo cwany.

 

 

Bywalec Maghrebu*

 

Pewien człowiek, co bywał w Maghrebie,
mówił mi, że tam ludzi się... grzebie
tak, jak u nas, po śmierci,
lecz ja prawdy ni ćwierci
nie dostrzegłem, choć mówił od siebie.

 

*Uwaga! - zamiana jednego rzeczownika i przyimka w tym limeryku tworzy zupełnie odmienną treść, wprawdzie niezbyt elegancką, ale w limerykach dopuszczalną, zwłaszcza w sytuacji, gdy stworzycie ją Państwo sami dla siebie i zgodnie z własną inwencją, a jedynie podjudzeni do tego działania przeze mnie.

 

 

Call girl z Mbabane

 

Pewna call girl w Suazi w Mbabane,
i po pracy też ma... przemyślane
wszelkie swe posunięcia,
bananom robi zdjęcia.
To jej hobby, w Mbabane nieznane.

 

 

Cham i tuman w Chartumie

 

Cham i tuman, gdy zobaczył tłumny Chartum,
wyjął tam-tam, no i grał tam. Miał niefart tłum.
Bo niefartem jest w Chartumie,
gdy gra jakiś tuman w tłumie
na tam-tamie. - Nie graj chamie, opuść Chartum!

 

 

Jak się zbija kalorie

 

Pewien człowiek, co mieszkał w Pretorii,
chciał zbić młotkiem raz kilka kalorii,
lecz nie sobie, lecz żonie.
Wkrótce po żony zgonie
go złapano w stanie wielkiej euforii.

 

 

Reżyser porno z Mogadiszu

 

Raz reżyser filmów porno z Mogadiszu
chwalił się, że jego film jest na finiszu.
Przed premierą w Somalii 
znawcy kina uznali,
że reżyser będzie wisiał przy afiszu.

 

 

Sasza w Marrakeszu

 

Kiedy Sasza odwiedza Marrakesz,
jakież wzięcie ma Sasza, ach jakież.
Wpada Sasza ten w oko
wszystkim pannom w Maroko,
bo ten Sasza jest spoko i ma kesz.

 

 

Wuj Sam w Lobambie

 

Przybył Sam, ba, sam Wuj Sam tu do Lobamby.
bo od panny lekcje brać chciał w szkole samby.
Wpierw zatańczył z nią sambę,
potem zwiedził Lobambę, 
a na koniec, miast kondoma, użył "Mamby".

 

 

Zenobia z Nairobi

 

Pewna pani Zenobia z Nairobi
produkuje ziemniaki ze skrobi
potem szybko je skrobie
i przerabia na skrobię,
więc bez przerwy Zenobia coś robi.

 

DO GÓRY

poeta i satyryk Mariusz Parlicki

Dziękuję
za odwiedziny

:-)

Mariusz  Parlicki

oficjalna strona poety

Copyright © Mariusz Parlicki 2016 -2018

Designed by Mariusz Parlicki 2016 -2018

www.parlicki.pl